tochybaZNAK

aury, kamienie, ustawienia systemowe, numerologia

◷ Opublikowano: ✎ Autor: ◉ 60 ○ 0

Ustawienia systemowe relacji partnerskiej – zakres tematów i granice pracy

Ustawienia systemowe relacji partnerskiej – zakres tematów i granice pracy

Największy błąd przy ustawieniu dotyczącym związku pojawia się wtedy, gdy symboliczny obraz zaczyna być traktowany jak informacja o partnerze. „Ustawiło się, że mnie nie kocha”, „wyszło, że jego matka jest źródłem problemu”, „zobaczyłam, że ten związek nie ma przyszłości” — takie wnioski przekraczają możliwości tej metody.

Ustawienie relacji partnerskiej może służyć przede wszystkim do przyjrzenia się własnemu sposobowi przeżywania związku: temu, jakie znaczenie nadaje się zachowaniom partnera, gdzie pojawia się lęk, złość lub potrzeba kontroli, jakie role przyjmuje się automatycznie i w którym miejscu konflikt zaczyna przebiegać według dobrze znanego scenariusza.

Nie jest natomiast narzędziem do sprawdzania wierności, odczytywania myśli drugiej osoby, diagnozowania partnera ani ustalania, co wydarzyło się kiedyś w jego rodzinie.

W zależności od sposobu prowadzenia praca może odbywać się w grupie z udziałem reprezentantów albo indywidualnie, z wykorzystaniem przedmiotów, kartek, figur czy oznaczeń w przestrzeni. Uczestnik obserwuje powstający obraz, własne reakcje i znaczenia, które mu nadaje. To nadal jest reprezentacja jego problemu, a nie rekonstrukcja rzeczywistości.

Ta różnica ma praktyczne znaczenie. Jeżeli po ustawieniu ktoś wychodzi z przekonaniem: „teraz już wiem, dlaczego partner tak się zachowuje”, warto natychmiast sprawdzić, czy nie pomylił hipotezy z faktem.

Jakie tematy relacji rzeczywiście nadają się do ustawienia

Dobry temat ustawienia dotyczy przede wszystkim tego, na co uczestnik ma wpływ: własnych reakcji, granic, decyzji, lęków, oczekiwań i powtarzających się zachowań.

Może chodzić między innymi o:

  • silny lęk przed odrzuceniem;
  • zazdrość i potrzebę ciągłego upewniania się;
  • trudność w stawianiu partnerowi granic;
  • automatyczne wycofywanie się podczas konfliktu;
  • przejmowanie odpowiedzialności za emocje drugiej osoby;
  • pozostawanie w roli osoby, która zawsze „ratuje” związek;
  • napięcia dotyczące pieniędzy, obowiązków lub rodzicielstwa;
  • trudność w oddzieleniu związku od wpływu rodzin pochodzenia;
  • konflikty między potrzebą bliskości a potrzebą autonomii;
  • reakcje po zdradzie albo innym naruszeniu zaufania;
  • ambiwalencję związaną z pozostaniem w relacji lub rozstaniem;
  • problemy pojawiające się w rodzinie patchworkowej;
  • poczucie, że w kolejnych związkach powtarza się bardzo podobny scenariusz.

Samo sformułowanie tematu często pokazuje, czy praca idzie w bezpiecznym kierunku.

Temat źle sformułowany Temat, z którym można pracować
„Chcę zobaczyć, czy partner mnie zdradza.” „Chcę zobaczyć, co dzieje się ze mną po utracie zaufania i czego potrzebuję, żeby podjąć dalszą decyzję.”
„Czy on naprawdę mnie kocha?” „Chcę przyjrzeć się temu, po jakich zachowaniach rozpoznaję bliskość i czego potrzebuję w tej relacji.”
„Czy jego matka zniszczyła nasz związek?” „Chcę zobaczyć, jak reaguję na zaangażowanie jego rodziny w nasze życie i jakiej granicy potrzebuję.”
„Czy powinnam odejść?” „Chcę uporządkować własne potrzeby, granice i obawy związane z decyzją o pozostaniu lub odejściu.”
„Dlaczego on boi się bliskości?” „Chcę zobaczyć, co robię, gdy partner się wycofuje, i czego wtedy od niego oczekuję.”

Ta zmiana nie jest kosmetyczna. Pierwsza wersja pytania ustawia prowadzącego w roli osoby, która miałaby dostarczyć wiedzę o kimś nieobecnym. Druga kieruje uwagę na obszar, który rzeczywiście można obserwować i później zweryfikować w codziennym życiu.

W relacjach często pojawiają się dość przewidywalne cykle. Jedna osoba naciska na rozmowę, druga zaczyna jej unikać. Pierwsza zwiększa nacisk, bo odbiera wycofanie jako lekceważenie. Druga wycofuje się jeszcze bardziej, bo nacisk odbiera jako atak.

Albo inaczej: jeden partner przejmuje większość obowiązków, bo uważa drugiego za mało odpowiedzialnego. Z czasem druga osoba naprawdę podejmuje coraz mniej decyzji, bo „i tak wszystko zostanie poprawione”. Oboje dostają potwierdzenie własnej wersji wydarzeń.

W takim konflikcie użyteczne pytanie brzmi nie tylko: „Dlaczego partner to robi?”, lecz również: „Co dzieje się chwilę wcześniej i jak ja wtedy reaguję?”

Jest tu jednak istotna granica. To pytanie ma sens przy wzajemnym konflikcie. Nie wolno stosować go do przenoszenia odpowiedzialności za przemoc, groźby, przymus seksualny, stalking, kontrolowanie pieniędzy czy zastraszanie na osobę krzywdzoną. Za przemoc odpowiada osoba, która ją stosuje.

Po ustawieniu powinno dać się przełożyć wniosek na zwyczajne, obserwowalne działanie. Przykładowo:

  • zamiast zgadywać intencje partnera — zadać jedno konkretne pytanie;
  • zamiast podczas każdej kłótni przywoływać pięć wcześniejszych konfliktów — rozmawiać o jednym aktualnym problemie;
  • zamiast automatycznie przejmować obowiązek — ustalić, kto faktycznie odpowiada za wykonanie zadania;
  • zamiast przez kilka godzin karać partnera ciszą — powiedzieć, że potrzeba 30 minut przerwy i podać godzinę powrotu do rozmowy;
  • zamiast mówić „nigdy nie można na tobie polegać” — wskazać konkretną sytuację i konkretne oczekiwanie.

Słabym rezultatem jest zdanie: „dużo się pokazało”. Znacznie bardziej użyteczny wynik to jedna zauważona reakcja, jedna hipoteza do sprawdzenia i jedno zachowanie do zmiany.

Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, gdzie znajduje się granica wiedzy naukowej o samej metodzie. Ustawienia rodzinne i systemowe były badane, ale baza dowodowa pozostaje mała w porównaniu z dobrze przebadanymi metodami psychoterapii. Przegląd systematyczny opublikowany w 2021 roku obejmował 12 badań i 568 uczestników. W dziewięciu badaniach odnotowano istotną statystycznie poprawę po interwencji, jednak autorzy ocenili ilość i ogólną jakość dostępnych dowodów jako niską.

W części badań analizujących działania niepożądane u niewielkiego odsetka uczestników — około 5–8 proc. — odnotowano łagodne lub umiarkowane pogorszenie, które mogło mieć związek z udziałem w interwencji.

W 2024 roku opublikowano także randomizowane badanie obejmujące 80 osób z populacji ogólnej. Po jednodniowej interwencji uzyskano poprawę części wskaźników psychologicznych utrzymującą się również podczas późniejszego pomiaru. To interesujący wynik, ale próba była niewielka i nie dotyczyła skuteczności ustawień jako leczenia konkretnego zaburzenia ani jako terapii problemów par.

Najrozsądniejszy wniosek jest więc prosty: istnieją wyniki sugerujące możliwe korzyści, ale obecny stan badań nie pozwala traktować ustawień jak metody o mocnej, jednoznacznej bazie dowodowej. Tym bardziej nie ma podstaw naukowych, aby uznawać symboliczne elementy ustawienia za dostęp do nieznanych faktów dotyczących partnera lub historii rodziny.

Rodzina pochodzenia może mieć znaczenie, ale nie wszystko jest „systemowym uwikłaniem”

Partnerzy nie zaczynają związku od zera. Każdy przynosi ze sobą doświadczenia dotyczące kłótni, pieniędzy, czułości, seksu, opieki, prywatności, złości, odpowiedzialności i tego, jak blisko rodzina może wejść w życie dorosłego dziecka.

W jednym domu podniesiony głos był zwyczajnym elementem sporu, po którym po 20 minutach wszyscy wracali do obiadu. W innym konflikty oznaczały kilka dni ciszy. Dwie osoby mogą więc znaleźć się w identycznej sytuacji i przeżyć ją zupełnie inaczej.

To samo dotyczy pieniędzy. Dla osoby wychowanej w domu pełnym niepewności finansowej 10 tys. zł na koncie może oznaczać niebezpiecznie małą rezerwę. Dla partnera z innym doświadczeniem trzymanie każdej nadwyżki „na czarną godzinę” będzie wyglądało jak rezygnowanie z życia.

Kontekst rodzinny może pomóc zrozumieć reakcję. Nie powinien automatycznie stawać się jej wyjaśnieniem.

To moment, w którym w pracy ustawieniowej łatwo pójść o krok za daleko.

Jeżeli uczestnik reaguje bardzo silnym lękiem na kilkugodzinny brak odpowiedzi partnera, można zapytać, z czym kojarzy mu się brak kontaktu i czy podobne poczucie zagrożenia zna z wcześniejszych relacji albo z domu rodzinnego.

Nie można natomiast przejść od tego do stwierdzenia: „to dlatego, że twoja matka cię emocjonalnie porzuciła”, jeśli nie ma podstaw do takiego wniosku.

Jeszcze bardziej problematyczna jest sytuacja, w której prowadzący na podstawie ustawienia zaczyna „odkrywać” nieznane uczestnikowi wydarzenia: zdrady, śmierć dzieci, przemoc, aborcje, ukryte relacje albo tajemnice rodzinne. Symboliczna scena nie jest dowodem, że takie zdarzenie miało miejsce. Silna reakcja emocjonalna również nim nie jest.

Brak wspomnienia nie dowodzi wyparcia. Poczucie, że „to bardzo pasuje”, też nie wystarcza.

Praktycznie najlepiej rozdzielić cztery rzeczy:

  1. Fakt — co można rzeczywiście zaobserwować albo potwierdzić.
  2. Interpretację — jakie znaczenie nadaje temu uczestnik.
  3. Hipotezę — jakie inne wyjaśnienie można brać pod uwagę.
  4. Reakcję — co uczestnik robi pod wpływem swojej interpretacji.

Przykład pierwszy: partner wrócił do domu dwie godziny później i nie wysłał wiadomości.

Fakt: wrócił później i nie uprzedził.

Interpretacja: „nie liczę się dla niego”.

Hipoteza alternatywna: zapomniał, źle ocenił czas albo nie zdawał sobie sprawy, jak ważna jest informacja o opóźnieniu.

Reakcja: awantura, przesłuchiwanie albo kilkugodzinne milczenie.

Dopiero rozmowa i obserwacja kolejnych zachowań pozwalają sprawdzić, czy był to pojedynczy błąd, czy powtarzające się lekceważenie ustaleń.

Drugi przypadek jest mniej wygodny.

Partner nie odpisuje przez sześć godzin. Uczestnik zauważa, że natychmiast uruchamia się w nim lęk przed porzuceniem. To może być własny schemat, nad którym warto pracować.

Jeżeli jednak partner regularnie znika bez informacji, celowo ignoruje ustalenia i robi to mimo wielokrotnych rozmów, sprowadzenie całego problemu do „twojego lęku z dzieciństwa” byłoby błędem. Czasem silna reakcja wynika ze starego doświadczenia. Czasem jest odpowiedzią na realnie niespójne zachowanie partnera. Czasem jedno i drugie występuje jednocześnie.

Ekspercka praca nie polega na znalezieniu za wszelką cenę rodzinnej przyczyny. Polega również na umiejętności pozostawienia pytania bez natychmiastowej odpowiedzi.

Szczególnej ostrożności wymagają zachowania prowadzącego, który:

  • przedstawia własną interpretację jako fakt;
  • twierdzi, że „system pokazał prawdę”, której uczestnik jeszcze nie rozumie;
  • diagnozuje nieobecnego partnera;
  • sugeruje nieznane wcześniej traumy lub wydarzenia rodzinne;
  • przekonuje, że brak wspomnienia oznacza wyparcie;
  • przewiduje rozstanie, zdradę, chorobę albo inne przyszłe wydarzenie;
  • naciska na wybaczenie lub pojednanie;
  • sugeruje zerwanie kontaktów z rodziną wyłącznie na podstawie ustawienia;
  • tłumaczy przemoc „lojalnością”, „uwikłaniem” albo „porządkiem systemowym”;
  • zachęca do rezygnacji z psychoterapii, konsultacji psychiatrycznej lub przyjmowanych leków;
  • nie pozwala uczestnikowi powiedzieć: „ta interpretacja do mnie nie pasuje”.

Prowadzący może proponować hipotezę. Uczestnik musi mieć prawo jej nie przyjąć.

Po intensywnym ustawieniu nie ma też dobrego powodu, aby kilka godzin później podejmować dużą decyzję życiową tylko dlatego, że doświadczenie było emocjonalnie przekonujące.

Nie należy na tej podstawie automatycznie:

  • kończyć związku;
  • oskarżać partnera lub członka rodziny o niepotwierdzone wydarzenie;
  • zrywać relacji rodzinnych;
  • dokonywać dużych zmian finansowych;
  • rezygnować z terapii;
  • zmieniać leczenia;
  • podejmować decyzji dotyczących dzieci.

Wyjątkiem jest sytuacja realnego zagrożenia. Jeżeli ktoś doświadcza przemocy, gróźb lub przymusu, bezpieczeństwa nie odkłada się po to, żeby „spokojnie przemyśleć ustawienie”.

Kiedy ustawienie może być dodatkiem, kiedy potrzebna jest terapia par, a kiedy trzeba zająć się bezpieczeństwem

Najpierw trzeba określić rodzaj problemu, dopiero potem wybierać metodę. W praktyce ta kolejność chroni przed próbą rozwiązania ustawieniem sprawy, która w ogóle nie wymaga ustawienia.

Sytuacja Pierwszy kierunek
Chcę zrozumieć własną reakcję, lęk, granicę lub powtarzający się schemat Praca indywidualna; ustawienie może być jednym z narzędzi refleksji
Oboje chcemy poprawić komunikację i uzgodnić sposób działania Terapia par
Po zdradzie oboje chcemy sprawdzić, czy można odbudować zaufanie Terapia par lub inna profesjonalna praca z parą
Chcę ustalić, czy partner mnie zdradza albo co naprawdę czuje Ustawienie nie jest narzędziem do ustalenia tego faktu
Konflikt dotyczy pieniędzy, dzieci lub wspólnego mieszkania i wymaga porozumienia dwóch osób Wspólna rozmowa, mediacja lub terapia par — zależnie od problemu
Pojawiają się przemoc, groźby, stalking, kontrola finansowa lub przymus seksualny Najpierw bezpieczeństwo i specjalistyczna pomoc
Pojawiają się myśli samobójcze, utrata kontaktu z rzeczywistością lub bezpośrednie zagrożenie zdrowia Pilna profesjonalna interwencja

Terapia par różni się od indywidualnego ustawienia zasadniczo: specjalista może obserwować zachowanie obu osób, sposób prowadzenia sporu, reakcje na granice i to, czy partnerzy rzeczywiście wykonują wspólne ustalenia.

W ustawieniu prowadzonym z jedną osobą widoczna jest przede wszystkim jej perspektywa.

Jeżeli ktoś mówi: „partner zawsze mnie ignoruje”, podczas indywidualnej pracy można badać znaczenie, jakie nadaje ignorowaniu. Nie można natomiast sprawdzić, jak wygląda rzeczywista interakcja dwóch osób, dopóki druga strona nie bierze w niej udziału.

Terapia par ma szczególny sens, gdy:

  • od miesięcy wraca ten sam konflikt;
  • każda próba rozmowy kończy się identycznie;
  • doszło do zdrady albo poważnego naruszenia zaufania;
  • para nie potrafi uzgodnić zasad dotyczących pieniędzy, dzieci, seksualności czy mieszkania;
  • jedna osoba uważa, że problem jest zakończony, a druga nadal doświadcza jego konsekwencji;
  • partnerzy chcą pozostać razem, ale dotychczasowe sposoby naprawy relacji nie działają.

Nie każda para powinna jednak zaczynać od wspólnej terapii.

Jeżeli w relacji występują aktywna przemoc, zastraszanie, groźby, przymus seksualny, kontrolowanie pieniędzy, izolowanie od bliskich, śledzenie telefonu lub lokalizacji albo groźba odwetu po ujawnieniu informacji, najpierw trzeba ocenić bezpieczeństwo osoby krzywdzonej.

W takim układzie rozmowa o „udziale obu stron w systemie” może zrobić więcej szkody niż pożytku.

W bezpośrednim zagrożeniu zdrowia lub życia należy dzwonić pod 112. Ogólnopolskie Pogotowie dla Osób Doznających Przemocy Domowej „Niebieska Linia” działa pod bezpłatnym numerem 800 120 002, dostępnym przez całą dobę. Dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym dostępne jest również całodobowe Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Dorosła osoba może także zgłosić się do Centrum Zdrowia Psychicznego bez skierowania i bez wcześniejszego umawiania wizyty.

Pilnej pomocy wymagają między innymi:

  • zamiary lub plany samobójcze;
  • bezpośrednie groźby zrobienia krzywdy sobie albo komuś innemu;
  • utrata kontaktu z rzeczywistością;
  • silna dezorientacja lub pobudzenie;
  • przemoc fizyczna lub seksualna;
  • sytuacja, w której osoba nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa sobie albo dzieciom.

W takich warunkach ustawienie nie jest „pierwszym krokiem”. Pierwszym krokiem jest zabezpieczenie człowieka.

Jeżeli natomiast nie ma zagrożenia i ustawienie zostało wykorzystane jako praca refleksyjna, najbardziej użyteczna część zaczyna się po spotkaniu.

Zamiast szukać dziesięciu kolejnych znaczeń, można zastosować prostą zasadę:

  • zapisz jedną obserwację dotyczącą własnego zachowania;
  • zapisz jedną hipotezę, której nie będziesz jeszcze traktować jak faktu;
  • nazwij jedną potrzebę albo granicę;
  • wybierz jedno działanie, które da się sprawdzić w rzeczywistym związku.

„Zobaczyłam, że jestem uwikłana w historię babci” nie daje jasnego kierunku.

Znacznie bardziej praktyczne jest: „zauważyłam, że kiedy partner się spóźnia, natychmiast zakładam odrzucenie. Zanim następnym razem zareaguję, oddzielę to, co wiem, od tego, czego się domyślam, a później zapytam go o konkretną sytuację”.

Podobnie zdanie: „ustawienie pokazało, że partner jest niedostępny emocjonalnie” powinno zostać przełożone na zachowanie: „potrzebuję sprawdzić, czy możemy raz w tygodniu przez 30 minut rozmawiać bez telefonów o tym, co dzieje się między nami”.

Jeżeli partner konsekwentnie odmawia rozmowy, łamie uzgodnienia albo odpowiada agresją, pojawia się nowy fakt. I z nim pracuje się dalej.

To znacznie bezpieczniejsze niż budowanie całej decyzji na symbolicznej scenie.

FAQ

Czy na ustawienie relacji trzeba przyjść z partnerem?
Nie. Ustawienie może dotyczyć osobistego przeżywania związku i może odbywać się z udziałem jednej osoby. Trzeba jednak pamiętać, że wtedy nie ma możliwości zweryfikowania perspektywy nieobecnego partnera.

Czy ustawienie może pokazać, czy partner mnie zdradza?
Nie. Ustawienie nie jest metodą ustalania faktów. Podejrzenie zdrady trzeba sprawdzać na podstawie rzeczywistych zachowań, informacji i rozmowy, a nie symbolicznej reprezentacji.

Czy ustawienia systemowe mają potwierdzoną naukowo skuteczność?
Istnieją badania sugerujące możliwe korzyści psychologiczne, w tym badania randomizowane. Baza badań pozostaje jednak niewielka, a przegląd systematyczny ocenił ogólną jakość dowodów jako niską. Nie ma podstaw, aby przedstawiać ustawienia jako metodę o sile dowodów porównywalnej z dobrze przebadanymi formami psychoterapii ani traktować symbolicznych interpretacji jako potwierdzonych faktów.

Czy ustawienie może ujawnić nieznaną traumę w rodzinie?
Nie można na tej podstawie wiarygodnie potwierdzić, że konkretne wydarzenie rzeczywiście miało miejsce. Symboliczny obraz może wywołać skojarzenie lub hipotezę, ale nie zastępuje dokumentów, wspomnień świadków ani innych sposobów ustalania faktów.

Jak dobrze sformułować temat dotyczący partnera?
Najbezpieczniej przenieść pytanie z partnera na własną perspektywę. Zamiast „dlaczego on mnie odrzuca?” lepiej zapytać: „co dzieje się ze mną, gdy partner się wycofuje, jak wtedy reaguję i czego potrzebuję?”.

Czy po ustawieniu można od razu zdecydować o rozstaniu?
Samo ustawienie nie powinno być jedyną podstawą tak dużej decyzji. Emocjonalnie intensywny wgląd warto oddzielić od faktów i później sprawdzić go w codziennym funkcjonowaniu związku. Inaczej wygląda sytuacja przemocy lub realnego zagrożenia — wtedy priorytetem jest bezpieczeństwo, a nie czekanie na kolejne potwierdzenie.

Po czym poznać, że interpretacja prowadzącego idzie za daleko?
Czerwona flaga pojawia się wtedy, gdy hipoteza zostaje przedstawiona jako pewnik: prowadzący „wie”, co zrobił nieobecny członek rodziny, diagnozuje partnera, przepowiada przyszłość, sugeruje nieznaną traumę albo mówi, że sprzeciw uczestnika jedynie potwierdza jego interpretację.

Czy jedno ustawienie może rozwiązać wieloletni konflikt?
Może pomóc zauważyć określoną reakcję albo uporządkować własną perspektywę. Nie zastąpi jednak zmiany zachowania. Jeżeli konflikt trwa od lat, znaczenie będzie miało to, co partnerzy zrobią później: czy potrafią rozmawiać inaczej, respektują granice i wykonują uzgodnienia.

Kiedy zamiast ustawienia lepiej wybrać terapię par?
Gdy problem dotyczy komunikacji dwóch osób, odbudowy zaufania, wspólnych decyzji albo konfliktu, który wraca mimo kolejnych prób rozwiązania. Indywidualne ustawienie nie pozwala zobaczyć pełnej interakcji pary.

Pierwsza decyzja nie powinna więc brzmieć: „czy iść na ustawienie?” Najpierw określ, z jakim problemem masz do czynienia. Jeżeli chcesz przyjrzeć się własnej reakcji, ustawienie może być jednym z narzędzi refleksji. Jeżeli potrzebna jest zmiana zachowania dwóch osób, zacznij od rozmowy lub terapii par. Jeżeli pojawiają się przemoc, groźby albo ostry kryzys psychiczny, nie analizuj najpierw „dynamiki systemowej” — najpierw zadbaj o bezpieczeństwo i odpowiednią pomoc.

06 / O autorze

Redakcja

Interesuje mnie to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka — energia, symbole, liczby i zależności, które wpływają na nasze życie. Dzielę się wiedzą, przemyśleniami i praktykami, które pomagają zatrzymać się, spojrzeć głębiej i odnaleźć własne znaczenie.

Wszystkie artykuły →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *